Wielki Bal Cosplayowy to dość młody event, który ma na celu zespojenie środowiska cosplayowego w niecodziennej otoczce i aranżacji.
Kreowany na dworskie bale z dawnych epok daje nowe możliwości, stawia wyzwania przy wyborze oraz tworzeniu stroju, a do tego integruje ze sobą różne charaktery. Tu miesza się poziom europejski z przeciętnością, stroje powstające tygodniami z tymi zamówionymi, style oraz wiek.  Czy warto się zgłosić? Cóż, o tym powiedzą już galerie zamieszczone poniżej.

Balowicze o balu

Każdy z nas z pewnością skrywa w sobie przystojnego księcia lub przepiękną księżniczkę, a właśnie dzięki takim wydarzeniem mamy możliwość wcielenia się w nich oraz przeżycia wyrwanego prosto z baśni balu

Moim zdaniem taka zamknięta impreza jest początkiem czegoś naprawdę fantastycznego. Cała impreza odbyła się bez większych komplikacji. Więc moim skromnym zdaniem Wielki Bal Cosplayowy powinien odbywać się co roku by można było podziwiać piękne suknie tak samo jak i wspaniale ozdobione mundury. Mam również nadzieję że będę mogła podziwiać wspaniale  stroje oraz uczestniczyć na kolejnej edycji wielkiego Balu Cosplayowego.

Po raz pierwszy uczestniczyłąm w Weilkim Balu Cosplayowy. Uważam że jest to ten typ imprezy który brakował w naszym polskim fandomie. Impreza była dobra ale moze być jeszcze lepsza. Mam nadzieje że następna edycja przerośnie oczekiwania uczestników.

Wielki Bal Cosplayowy jest dla mnie absolutnie wspaniałym wydarzeniem. Od kiedy cosplayuję marzyłam, żeby wziąć udział w czymś w takim. Tylko na Balu można naprawdę się wczuć w cosplayowaną postać i te parę godzin przetańczyć u boku innych fikcyjnych postaci. Niepowtarzalna atmosfera, piękne stroje i iście podniosły klimat – wszystko tu jest.

Wielki Bal Cosplayowy to niesamowita  noc, podczas której każdy może poczuć się jak król i królowa. Świetna zabawa gwarantowana, polecam z całego serca!

Wyjatkowe, klimatyczne wydarzenie, wolne od konwentowego ścisku, a pozwalające na nawiązanie nowych znajomości z ludźmi podzielającymi te same zainteresowania ♡

Kiedy w zeszłym roku przekroczyłam próg sali balowej, wiedziałam, że to będą najmagiczniejsze chwile w moim życiu!

Było cudownie. Naprawdę. Do dziś wspominam tamten bal. Poznałam fantastycznych ludzi i tańczyłam walca! I jedzenie było pyszne. No i walc! I jeszcze atmosfera panująca na balu. Wspominałam o tańczeniu walca? I kankana tańczyliśmy. Tańczenie kankana w krynolinie było najzabawniejsze. No i walc.

Jest to dla mnie najmilsze, cosplayowe wspomnienie, pomimo iż zajmuję się przebieraniem od czterech lat. Świetnie się bawiłam, wyskakałam za wszystkie czasy, widziałam mnóstwo przepięknych strojów, poznałam fantastycznych ludzi. To był wieczór, którego nigdy nie zapomnę!

Niezapomniane przeżycie, jak baśniowy sen na jawie pełen książąt i pięknych dam 🙂